| Półtora | |
| Opublikowane 24 paź 2007 w polityka, humor, grafika | |
"Przecinki, cyferki. Kto by się czepiał takich szczegółów? Ja, kurwa rolnik jestem, nie matematyk..."
"Przecinki, cyferki. Kto by się czepiał takich szczegółów? Ja, kurwa rolnik jestem, nie matematyk..."
![]()
Cytując artystę o pseudonimie Matka Kurka:
...Donald Tusk został marszałkiem Sejmu? No cóż, tradycja zobowiązuje...
Niniejsze wiekopomne dzieło powstało w odpowiedzi na ten obrazek. Proponuję - w myśl retoryki wymyślonej na potrzeby prostego ludu, stanowiącej że są jedynie dwie strony barykady, pedały z liberałami i lewakami po jednej, a katolikami, patriotami z drugiej strony - obrazek "nieco" przeciwstawny:
Myślałem ze to ja jestem jakiś nienormalny - ta szopa narodowa zwana także żałobą to po prostu jakiś totalny debilizm.
» Na szczęście na wykopie znalazłem ciekawy artykuł oraz wywiązała się ciekawa dyskusja. Okazuje się, że wiele ludzi myśli podobnie. » Mówiłem to przy okazji 9/11 - gdzie w zamachu zginęło 3000 osób (mniej więcej tyle ile na terenie samej Afryki dziennie umiera z głodu i chorób i biedy spowodowanych przez białe władze kolonialne). Mówiłem to po "tragedii w Halembie". I powiem to dzisiaj, kiedy ktoś w końcu mnie słucha :) » Na polskich drogach dziennie ginie 10-20 osób. Niewiele mniej niż zginęło jednocześnie w tym jednym wypadku. Ale na ludziach robi wrażenie tylko kiedy większa ilośę osób zginie w miarę jednocześnie, najlepiej w jak najbardziej spektakularny sposób. Co na to media? Przeleciał przez barierkę, spadł w przepaść i spłonął? Normalnie kurwa jak we Speedzie albo innej holiłudzkiej produkcji! Dajemy na temat dnia! » Ciekawy mechanizm i zadanie dla socjologów. To wszystko wina mediów, bo robią szopę, czarne znaczki i relacje na żywo. Przypomnijcie sobie jaka była szopa po śmierci tych górników czy miłośników gołębi w MTK. Ledyne czego żałuję, że politycy z żalu nie popełnili samospalenia. » Drodzy państwo -tylko Z GŁODU co mniej więcej 3 sekundy umiera jeden człowiek. Nie wspominając o wypadkach, wojnach, morderstwach i egzekucjach. Mechanizm zbiorowej żałoby z powodu śmierci X osób w promieniu Y metrów naprawdę mnie zadziwia. Ciekawy jestem, jaka jest minimalna ilość ludzi i maksymalna odległość między miejscami ich śmierci, żeby wywołać takie halo w mediach? Wydedukowałem, że to coś w rodzaju współczynnika X/Y gdzie X to ilość ofiar liczona w osobach ciężko rannych i zabitych a Y promień na płaszczyźnie w setkach metrów. Wskaźnik rośnie gdy rośnie ilość ofiar a maleje gdy rośnie ich odległośc od siebie. Od pewnej wartości (tutaj jest to 50/1 czyli 50) media dostają padaki. Zauważmy że jak zginie np 18000 osób na przestrzeni kilku tysięcy metrów kwadratowych (Aryka) to wskaźnik jest malutki. » Ten wypadek to wielka tragedia. Dla rodzin i bliskich, nie dla mnie, dla was czy dla całego, kurwa, kraju |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||